Piotr Ławicki – człowiek orkiestra młodego pokolenia, łączy triathlon na poziomie polskiej najwyższej półki ze studiami i pracą

Ostatnio na blogu jednej z polskich biegaczek był poruszany temat, czy sport zawodowy wymaga 100% poświęcenia. Jakie masz zdanie na ten temat? Czy daje się połączyć życie prywatne ze sportowym, masz na to jakiś własny złoty środek? Udaje Ci się studiować równolegle do triathlonu?

Nie znam tego artykułu, jednak uważam, że sport zawodowy wymaga 100% poświęcenia i nie ma w nim dróg na skróty. Niestety w Polskim triathlonie nie ma jeszcze stuprocentowych zawodowców. Niemalże każdy zawodnik w naszym kraju, mimo że ma na wynikach dopisek PRO, w rzeczywistości musi na co dzień pracować. Myślę, że stuprocentowych zawodowców z Polski, można policzyć na palcach dłoni. Daleko naszej dyscyplinie do kolarstwa, czy piłki nożnej, ale powoli wszystko zmienia się na lepsze i liczę że za parę lat, będziemy mieli kilka zawodowych teamów. Sam studiuje i trochę pracuje. 

Jest czas kiedy zawodnicy po okresie roztrenowania wracają do wagi startowej… Jak to jest u Ciebie? Ja dużą uwagę przywiązujesz do diety? Jesz według rygorystycznej rozpiski czy bardziej luźno traktujesz temat? Stosujesz jakiś ogromny wytop przed sezonem, bardzo obniżasz wagę na sezon? Czy uważasz, że bardzo niska waga to zawsze najlepsze wyjście?

W moim domu je się zdrowo. Mój tata był zawodowym biegaczem, więc od małego dziecka mam wyuczone dobre nawyki. Nie stosuje rygorystycznych rozpisek, żadnych diet, ani nie liczę kalorii. Wiem jak jeść, żeby czuć się dobrze na treningach i poza nimi. Po sezonie zawsze przybywa mi kilka kilogramów, ale to bardzo dobrze bo przydają się zimą, zwłaszcza gdy stosujemy trening siłowy, lub w niskich temperaturach. Uważam że stosowanie wytopu zimą to bardzo zły i niebezpieczny pomysł (no chyba że mówimy o nadwadze…;) ) Kiedyś starałem się szybko zgubić kilogramy, które przybyły mi na roztrenowaniu i efekt tego był taki, że miałem wagę startową w lutym, a gdy przyszedł sezon to znów przytyłem i nie mogłem do niej wrócić. Organizm może trzymać niską wagę przez krótki okres. Wagę startową zaczynam budować dopiero na około 6-8 tygodni do głównej imprezy. Są to moje indywidualne metody, jestem wyjątkowo szczupły i mam bardzo dobry metabolizm, odziedziczony po tacie. Generalnie bardzo trudno jest mi przytyć.

 

Jak dużo trenujesz? Jest coś na czym skupiasz się najbardziej? A może istnieje jakiś aspekt, jednostka treningowa, która jest według Ciebie bardzo efektywna?

Ilość treningu zależy oczywiście od okresu. W tym momencie jest to około 20-25 godzin treningu na niskich intensywnościach. Skupiam się na budowaniu siły i wytrzymałości tlenowej. Odwiedzam siłownie dużo częściej niż w latach ubiegłych, stawiam tej zimy na siłę. Nadal skupiam się na mojej pięcie achillesowej, czyli na pływaniu. Nie poddam się dopóki nie wyjdę w pierwszej grupie na MP. W zeszłym roku rozpocząłem treningi z pływakami, w sezonie byłem bardzo zmęczony dużym kilometrażem i intensywnością, ale wiem że ta praca nie mogła oddać w tak krótkim czasie. Wymaga to dużej cierpliwości, ale w końcu odda.


Jak wygląda u Ciebie kwestia regeneracji, masz swoje niezawodne i sprawdzone sposoby na powrót do pełni sił po ciężkich treningach?

Ogromną rolę odgrywa u mnie sen. Gdy się nie wyśpię w nocy, to od razu to czuję w ciągu dnia. Dobry sen to moja podstawa regeneracji. Poza tym bardzo ważną rolę odgrywa odżywianie oraz dobrze ułożona suplementacja. Dobre paliwo to klucz do regeneracji.

 

Stosujesz trening mentalny? Jeśli tak to jak wygląda to u Ciebie?

Nie stosuje.

 

Jak wyglądają ostatnie dni przed zawodami? Wizualizujesz to co będzie się działo? Wyciszasz a może zajmujesz czymś zupełnie innym?

W ciągu ostatnich dni przed zawodami najbardziej cenie sobie spokój. Staram się dobrze zaplanować podróż, lubię jechać dwa dni przed startem, aby dzień przed móc zapoznać się z trasą, skupić na odpoczynku, a nie na jeździe samochodem. W tygodniu przedstartowym staram się więcej spać, stosuje drzemki w ciągu dnia, unikam ciężkiego jedzenia. Również wizualizuje sobie zawody, analizuje różne scenariusze.

 

Masz swoje rytuały przedstartowe?

Owsianka na wodzie z miodem i bardzo mocna czarna kawa. 🙂

 

Jest czasem tak, że masz dość i nie masz ochoty wyjść na trening? Przyszła kiedyś myśl, żeby to skończyć? Jak radzisz sobie ze spadkiem motywacji o ile taki miewasz?

Czasami nie chce się wyjść na trening, w ostatnich dniach głównie ze względu na pogodę, ale nigdy przenigdy nie przyszło mi do głowy aby z tym skończyć. Spadki motywacji? Jeśli takie są, to wystarczy że mój brat wychodzi na trening, nie zostawię go samego, będzie wtedy o ten jeden trening lepszy ode mnie. 😉

Zdarza się, że na trasie zawodów głowa zaczyna wariować i sprzeciwia się dalszej walce? Pojawiają się wątpliwości? Ja sobie radzisz, jak się napędzasz?

Wyścigi są często nieprzewidywalne i trzeba walczyć do końca, bo nie wiadomo co czeka nas dalej na trasie.

 

Trenujesz sam czy w grupie? Jak to jest mieć brata również triathlonistę? To on zaraził się triathlonem? Dużo się od niego nauczyłeś? Pomagacie sobie, wspólnie nakręcacie do treningów? A może to jakiś rodzaj rywalizacji między sobą?

Trenuje głównie z bratem. Rok temu rozpocząłem również treningi z pływakami z klubu Shark Rudna i często ich odwiedzam na basenie. Nie wyobrażam sobie trenowania bez mojego starszego brata Marcina. Od zawsze trenuje z nim i nie wiem jak mógłbym to robić sam. Nauczyłem się od niego wszystkich podstaw tego sportu, to on opiekował się mną na moich pierwszych startach i wszystko pokazywał. Mój pierwszy sprzęt sportowy był dziedziczony po starszym bracie. Teraz jesteśmy już na podobnym poziomie, możemy trenować razem każdą dyscyplinę, wspólnie się napędzać i motywować. Nie ma między nami rywalizacji, to raczej rodzaj kooperacji.

Gdzie można będzie zobaczyć Cię w tym sezonie, jakie starty planujesz?

Przede wszystkim Puchary Polski na sprincie oraz MP sprint i olimpijka, to są moje główne cele. Poza tym chętnie odwiedzę jakieś imprezy z cyklu Garmin Iron, wystartuje na 5150 w Warszawie i na sprincie w Gdyni. Jeśli trener i okoliczności pozwolą to pod koniec Września chciałbym zadebiutować na dystansie 1/2 Ironmana, tak na spróbownie. 🙂